Dodatki do gazet w lutym, marcu czy kwietniu?

Cześć, od kilku dni podstępnie dobiera się do mnie choróbsko i trochę się rozleniwiłam tu i na moim kanale YT. 
Dziś szybki post informacyjny. 
Dodatki do gazet. 
Zawsze zadziwia mnie data wydania magazynów. Jeszcze dziś i juro, jak na rok przystępny przystało, mamy luty, a magazyn Cosmo jest z kwietnia:) Ahhh Mniejsza z tym
Skusiłam się na dwie pozycje: Cosmo i LOOK
Co jest w Cosmopolitanie?

Do wyboru są cztery produkty z firmy Clinique:
  • Błyszczyk Super Moisturising Lip Gloss w różowym kolorze (nigdy nie próbowałam, ale moja koleżanka ręczy za niego)
  • High Impact Mascara 3,5ml (ta sama, którą można było niedawno zamienić w Boots),
  • 7 Day Exfoliate Scrub Cream 30ml (delikatny peeling)
  • Krem nawilżający Moisture Surge 30ml
Nowością jest to, że w magazynie kosztującym £3.50, najdują się, aż dwa produkty!
Z tego co zauważyłam, dostępne są różne kominacje:

Ja wybrałam tusz i peeling (siostrze). 
W środku jeszcze mały bonus:
Na stoisku Clinique, obsługa pomoże Wam znaleźć odpowiedni rodzaj i odcień podkładu do waszej skóry. Dostaniecie też jego 5-cio dniową próbkę.

Look kupiłam ze względu na mój plan nakręcenia filmiku z trendami na nadchodzącą wiosnę i lato;) A w środku miła niespodzianka:
Coś Clinique szaleje ostatnio:))

Jeżeli macie ochotę i możliwość, to mam nadzieję, że mój post przyda się i załapiecie się na próbki (próbole, bo są gigantyczne).

Pozdrawiam Was serdecznie i do usłyszenia niedługo:)

Agi

Mini zakupy w organicznym sklepie

Ten post miałam napisać już kilka tygodni temu, ale zupełnie zapomniałam o zdjęciach. Dzisiejsza wizyta w asnatureintended przypomniała mi. Sklep "Naturalny sposób' ma w asortymencie żywność ekologiczną (świeże mięsa, ryby, nabiał, piwo i wino). Oferują także suplementy diety, mają szeroki wybór kosmetyków naturalnych/organicznych (chyba największy jaki widziałam w UK). Zawsze pomocna obsługa, z chęcią odpowie na Wasze pytania. 

Spoko loko, ale co kupiłam w styczniu?
Zacznę od słodkości: dwie przekąski. NAKD to batoniki wykonane wylącznie ze "ściśniętych" surowych owoców i orzechów.
 Zjadłam je z koleżanką w drodze na spotkanie po IMATS. Bananowy był lepszy:) Wiem, że są dostępne też w innych supermarketach. Zdrowa alternatywa dla klasycznego batona.

Kolejna bardzo przyziemna rzecz...Organiczny koncentrat pomidorowy w tubce, kupiłam bo akurat miałam ochotę na pomidorówkę.
Dość intensywny w smaku, ale pychota.
Idelany jako naturlany poskramiacz promieni UV...kiedyś Lisa Eldridge wspominała o tym, że jedzenie łyżki koncentratu dziennie ma zbawienne działanie na skórę i chroni ją między innymi przed szkodliwymi promieniami. Dlatego Włoszki jedzące dużą ilość tych czerownych owoców, mogą się smażyć na słoncu bez większego problemu (powiedzmy, że mogą:)) 
Oczywicie pomidory pomagają, wtedy, kiedy nie mamy na nie uczulenia. 

Na sam koniec z polecenia widzek sok z jagód Acai (żebym nie chorowała i odpukać w niemalowane, nie choruję).
Cytat: Owoce Acai pochodzą z niczym nieskażonych amazońskich lasów deszczowych. Mieszkańcy tamtych terenów używają owoców do napojów oraz jako element śniadania. To potężna dawka składników odżywczych niezbędnych w każdej diecie. 
Coś po angielsku, a co?

Właściwości:
  • skoncentrowana dawka najważniejszych dla człowieka witamin,
  • zawiera beta karoten, przeciwutleniacze, minerały takie jak fosfor, potas, wapń, białka, miedź, cynk i aminokwasy, zdrowe kwasy tłuszczowe,
  • oczyszcza organizm i przyspieszają metabolizm co przyczynia się
    do redukcji masy ciała 
Po otwarciu powinno się go trzymać w lodówce i dziennie pijemy sobie z Gavsterem po kielonku:))
Na zdrowie przy sobocie:))
W smaku jest dość cierpki, ale mi to zupełnie nie przeszkadza.
To już wszystko:) 

Dziś wybrałam sie tam w poszukiwaniu jakiegoś kremu pod oczy. Pani poleciła mi te dwa:
Pai's Echium Anti-Ageing eye cream
Zdjęcie ze strony: link


 Albo REN Active 7 Radiant Eye Gel

Zdjęcie ze strony: link
Jestem na etapie poszukiwania kremu pod oczy, który zmniejszy moje zmarszczki...te niemiłe linie pojwiły sie dosłownie kilka miesięcy temu:(( (po filmiku Agabil1 o pięlęgnacji okolic oczu link) uwierzylam, że może jest jeszcze dla mnie jakaś szansa? Macie jakieś polecenia?
Pozdrawiam i do usłyszenia:)
Agi

PS. Właśnie przyszła do mnie szalona myśl...wiem, że pani kierownik jest Polką i może porozmawiam z nią i wyproszę o możliwośc zrobienia Wam zdjęć? Lubię tam chodzić, bo w każdym zakamarku jest pełno skarbów i może Wam też coś wpadnie w oko.

Akcja opalająca: czekolada, czy pomarańcza?

Ostatnio naszło mnie na samoopalacz, którego notabene nie używałam od sierpnia. Moja skóra nie była jakoś specjalnie blada, jak jeszcze np. rok temu i naprawdę nie znam przyczyny tego ewenementu (przypuszczam, że dieta i mój sposób opalania na słońcu?). Mniejsza z tym, wracając do tematu.
Pięknie przygotowałam skórę (peeling i nawilżenie suchych miejsc) i zabrałam się do aplikacji mojego ulubieńca z zeszłego roku beaubronz. Trochę mnie zdziwiło, że muss jest taki zielony i po kilku sekundach od nałożenia na rękę, kolor się nie zmieniał!!! Wręcz przeciwnie...Oficjalnie mogłam się nazwać zaginioną siostrą Fiony. Wiedziałam, że coś jest nie tak i szybko zmyłam resztkę produktu. Przyczyna zieloności była oczywista, tylko ja zupełnie o tym zapomniałam, że samooplacz od momentu otwarcia jest ważny przez ok 6 miesięcy, a skoro ja nie używałam mojego od sześciu, to wszytsko jasne. Resztka poszła w kanał:( 
Pomyślalam, że to idelany moment, żeby wypróbować coś nowego. Od lat kusił mnie kultowy
ST. TROPEZ 
Self Tan bronzing mousse
Cena trochę odstrasza, ale czasami mówią, że głupi ma więcej szczęscia, niż rozumu (nie żebym siebie głupią nazwała) i dzięki mojej kumepli z pracy udało mi się go zdobyć za pół ceny. Żal nie spróbować:)
Zdecydowałam się na opcję w musie. Opakowanie ma 240ml i wygodny aplikator z turkusową nakrętką:
Instrukcja obsługi:
Skład:
Dziś wieczorem próba generalna. Jutro impreza urodzinowa koleżanki, a że dziś w Londynie na termometrach pojawiło się 17℃, trzeba pokazać trochę ciała:) o ramiona mi głównie chodzi, oczywiście. 

Z jednej strony jestem bardzo podekscytowana, bo słyszałam tyle dobrego o tym musie, a z drugiej boję się tego duszącego zapachu i koloru. No właśnie, kolor. Czy będę jutro ponętną kobitką z piękną, karmelową opalenizną, czy pomarańczową skwarką? Jak myślicie? Życzcie mi powodzenia:) 
 Buziaki Agusława
xxx

Ps. Kurcze, jeszcze nie wiem co nałożę:) Chyba poczekam z efektami i w razie umpa lumpa, będę zmuszona na golf:)

Candy shop

I'm craving for some gorgeous candy shade jeans. It is not so easy to find a perfect pair (you know, the ONE that fits perfectly all over, bum especially♥. 
All of the high street shops are doing some. I've been researching a lot and this is what I found:

♥TOPSHOP♥
 The most expensive ones (bad times), but on the other side the most comfortable one (good times) and the colour is just adorable. Watch out for stains on knickers:)

 ♥River Island
 The store near my house is not the best and they had only few interesting pairs. Not candy shade, but I love heart print:)

♥NewLook



 On the positive side: big selection, nice colours, good price tag.
Negative side: poor quality. Me not likey.
It doesn't feel like denim, more like thicker cotton and I'm wondering how they will look like after few days of wear or wash?

♥H&M

Last but not least, good price (the cheapest out of all of them), better quality (not always though), more vibrant colours (still candy, not pastel). Downside for me is fit. 
As some of you noticed in my last OOTD video with red H&M trousers, on the back side they pull down in strange way and there is something dodgy in front too:)
The ones I tried the other day weren't so bad, so I'm really confused now. 


Choices, choices!
Guess which one I went for?

Sorry for English post but today I just felt like it.  

Yours, Agusława

Shrove Tuesday/Pancake Day

W Polsce, kilka dni temu objadaliśmy się na TŁUSTY CZWARTEK,
 a dziś w UK, Australii i kilku innnych angielskojęzyczych krajach świętujemy 
DZIEŃ NALEŚNIKA
Zapusty, znane również jako Pancake Day w Wielkiej Brytanii, obchodzi się dzień przed Środą Popielcową i początkiem Wielkiego Postu - "Środa Popielcowa/'Shrove'" wywodzi się od starego angielskiego słowa "shrive", co oznacza "wyznawać wszystkie grzechy". Nazwa Pancake Day pochodzi od jedzenia naleśników jako, że to wlaśnie one  były sposobem na wykorzystanie wszelkich zapasów mleka, masła i jaj, które zostały zakazane w czasie abstynencji Wielkiego Postu. I co się robi? Je!
Zdjęcie ze strony M&S
Przepis na klasyczne naleśniki:
100 g mąki
2 jajka
300 ml mleka
masło lub olej roślinny do smażenia

Brytyjczycy serwują je w trochę inny sposób:
ze świeżo wycieśniętym sokiem z cytryny i odrobiną cukru
Źrodło zdjęcia
 Gav uwielbia wersję z nutellą, ja lubię klasyczną z dżemem i bitą śmietaną:)
źródło zdjęcia
Po raz pierwszy nie zrobiłam Wam swoich zdjęć i bardzo mi źle z tym. 
Mam nadzieję, że nie posadzą mnie za to do więzienia i że wy wybaczycie mi te niedopatrzenie:) Zjadłam wszystko, zanim zdążyłam zrobić zdjęcia...na dowód pusty talerz:)
Jakie naleśniki lubicie najbardziej?
Całusy x

Lakier do ust YSL Rouge pur Couture Glossy Stain

Jak Wam mija sobotnie popołudnie?
Pogoda w Londynie 'butelkowa".
Ja sprzątam i gotuję pomidorową z makaronem w gwiazdki ☆☆✩ 

Nie przeszkadza mi to też w testowaniu najnowszego cudeńka, które nabyłam na stoisku YSL.

 Znalazłam się tam zupenie przypadkowo i co tu dużo mówić poddałam się...
04 lutego weszła nowa kolekcja:
Rouge pur Couture Glossy Stain lip stain 
kosztuje £22.50 i do wyboru mamy aż 20 soczystych kolorów! 
Który wybrać?
Myślałam o brzoskwince, ale po przetestowaniu pięciu, zdecydowałam się na  
15 Rose Vinyl
 Rouge pur Couture Glossy Stain lip stain to 'Nowy rewolucyjny produkt do ust, która łączy strukturę i połysk błyszczyku z niesamowitą trwałością. Pokrywa usta kolorem, oferuje lekką konsystencję i natychmiast wtapia się w usta. Zapewnia intensywny błyszczący kolor i nadzwyczajny trwały połysk'.
 Przepiękne, cieszące oko opakowanie z wygodnym aplikatorem, dopasywującym się do kształku ust.
 Kolor i aplikacja jak marzenie:
Efekt na ustach (przepraszam, ale naprawdę nie potrafię robić zdjęć moich warg:(() Zdjęcie zrobione o 11am.


Zdjęcie po sześciu godzinach!!! już z lampą, bo słońca zabrakło:) (po jedzeniu, piciu i jak wcześniej wspomniałam sprzątaniu, jakby sprzątanie odegrało w tym istotną rolę haha)

Jedyne co mi przychodzi do głowy to WOW!!!! Kolor delikatnie się starł, ale usta cały czas się błyszczą, nie są wysuszone, włosy się do nich nie kleją...kurcze znalazłam ideał?
O przepraszam już wiem, dlaczego wspomniałam o sprzątaniu: Dowód trwałości
Zawsze sceptycznię podchodzę do tego typu produktów do ust, bo to nie jest ani pomadka (które zazwyczaj zjadam w tępię expresowym), ani błyszczyk (do którego przeraźliwie kleją się włosy). Teraz jedno wiem, że byłam jakaś niepoważna:) 

Skrycie myślę już o innym odcieniu, ale mówię sobię: spokojnie Agusława, zużyj to co masz:)

Dzisiejsze testowanie umiała mi muzyka z przeszłości (najbardziej lubię CD nr3)


BTW: dziś ostatki. Macie plany na zakończenie karnawału?
Ja w swoich sexi ustach i marynarskich skarpetach, czekam na męża:) Może mnie gdzieś zabierze, żeby się trochę pogibać?
Ps. Miłego weekendu i do usłyszenia

Gold digger

Bardzo ubolewam nad brakiem stoiska GOGO Philip w Westfield:( 
Nie wiem co się stało, ale pewnego dnia zniknęło:( 
To, że miłuję złotą biżu już wiecie. Musiałam naładować baterie. H&M przyszeł z pomocą
Na początek ozdoby włosów:
 Metalowa klamara na kucyk. Trochę ciężka i raczej duża średnica.
 Dziewczyny z delikatnymi włosami mogą odczuwać obciążenie i gumka z czasem, delikatnie zsuwa się z włosów:( Czasami można też niechcący przytrzasnąć włosy...ałaćka
Klamra jest w złotym kolorze i kosztowała £2.99 (kupiłam ją w Kingston Upon Thames).

Słodkie kokardki w kolorze różowego i żółtego złota (£1.99 za parę)

 Te noszą się jak najzwyklejsze gumki i nie mam zastrzeżeń.
Skusiłam się jeszcze na kolczyki £1.99 za dwie pary
Bransoletkę...bardzo, bardzo mi się podoba:)
Kupiłam też naszyjnik, ale chyba go zwrócę:( Co myślicie?
Choć w sumię pięknie będzie wyglądał z koszulami? Ładnie się układa na ciele...
W tym naszyjniku też się zakochałam, ale w końcu zrezygnowałam
Mierzyłam też ciekawy pierścionek...
ale był niewygodny:(
To tyle z moich zdobyczy na wagę złota. 
W mojej szafie brakuje tylko pięknych, wiosennych spodni, rurek w pasteowym kolorze. Macie jakieś rekomendacje? Bo te z H&M są ok, ale ich krój nie jest idelany i nie podkreślają moich zgrabnych czterech liter:) 
Pozdrawiam 
Agi xxx