Bobbi Brown Perfekcyjny Makijaż

W końcu, po latach, doczekałam się polskiej edycji kultowej książki 
Bobbi Brown 
pt 'Makeup Manual'.

Do Bobbi i jej kosmetyków mam ogromny sentyment, bo to od niej zaczynałam swoja makijażową przygodę. 
O angielskojęzycznej wersji mówiłam Wam nie raz:) 
 Minęło kilka lat i pomimo, że kosmetyki zmieniam często...to książka na zawsze zostanie w mojej kolekcji:)
Teraz dziewczyny w PL mają szansę na zakup tej niesamowitej ksiażki i na dodatek została przetłumaczona na nasz ojczysty język:))
Na zdjęciu ze swoją 'siostrą'

W środku znajdziecie przepiękne zdjęcia i tysiące informacji, które przydadzą się nawet tym, którzy posiadają już wiedzę makijażową. Uwielbiam do niej wracać, bo za każdym razem dowiaduje się czegoś nowego:)


 Mój ulubiony rozdział...historia makijażu:)
Niedługo na YT pojawi się film, gdzie opowiem Wam trochę więcej o tej lekturze. Filmik postaram się dodać przed świętami, bo moim zdaniem ta propozycja może być idelanym prezentem świątecznym. 

Tym czasem możecie spojrzeć:))

Mam dla Was jeszcze jedną niespodziankę:
Jeżeli wpiszecie "nieesia25" w menu koszyka sklepu www.galaktyka.com.pl-uprawni Was to do 35% zniżki od ceny detalicznej. 
Regularna cena książki to 69,99zł.
Zniżka obowiązuje do Gwiazdki:)
Dziś i jutro przesyłka po wydaniu 50zł gratis;))

Ostatnio stałam się też sczęsliwą posiadaczką innych, bardzo interesujących albumów i opowiem Wam o nich przy najbliższej okazji.
Pozdrawiam i całuje 
Agi

Ps. Pragnę zaznaczyć, że nie otrzymałam i nie otrzymam żadnego wynagrodzenia do wydawnictwa Galaktyka na napisanie tego postu i za film, który pojawi się na moim kanale:)

Oh my GOSH!

Obok stoiska GOSH często przechodziłam jakoś obojętnie, aż do dziś.
Długo szukałam zielonego lakieru w szmaragdowym odcieniu.
Znalazłam
 Lakier kosztował £4.99 (8ml)
 Kolor to 005 Forest Floor
Zdjęcie bez lampy, ale w sztucznym świetle
Zdjęcie z lampą
Lakier jest bardzo kryjący i na zdjęciu widzicie tylko jedną warstwę, wysycha też w expresowym tempie. 
W Superdrug (drogeria, gdzie możemy dostać markę GOSH), była promocja 3za2. Skusiłam się też na dwa brokaty. 
Idelanie na zbliżający się świąteczno-imprezowy sezon:))

Do wyboru jest chyba osiem kolorów i ja zdecydowałam się na dwa...


Instrukcja obsługi mówi...
Ja aplikowałam go inaczej...zmieszałam brokat z przeźroczystym lakierem i nakładałam delikatnie pędzelkiem. 
Efekt...
Zdjęcie z lampą
Chyba trochę przesadziłam z brokatem na środkowym paznokciu, ale efekt podoba mi się ogromnie. 
Na sam koniec nałożyłam topcoat. Zobaczymy jak długo przetrwają. 
Zastanawiam się też, co jest takiego wyjątkowego w brokacie za £3.99. 
Chyba fakt, że jest bardzo drobno zmielony i pięknie się mieni na paznokciu. 
Nie mogę przestać patrzeć na swoje dzieło:)

Gav zmywa po obiedzie hahah:))

 Nie wiem co podoba mi się bardziej...chyba szmaragdowy lakier:)
Czy wy macie doświadczenie w produktami tej marki?
Pozdrawiam i do usłyszenia
Agi
xoxo


Ogrzewacze

Kiedy za oknem wieje, nie ma nic lepszego niż ogrzewacze-dopalacze:))
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze marznę w dłonie...
Mój tata, za młodu wymyślił mini elekrtyczną ogrzewarkę, ale kiedyś od niej mu się kożuch zapalił i nigdy więcej już jej nie użył:))
Kocham tatę za jego pomysły...
Technika posunęła się do przodu i dziś jest już bezpieczniej. 
W sklepie wszystko za £1 znalazłam najsłodsze na świecie Hand Warmers...ogrzewacze dłoni

 
Były jeszcze gwiazdki i ciacho:))
Sposób użycia jest banalnie prosty:
Tak wygląda to z drugiej strony:
Gav, jak to duże dziecko, od razu odpalił dwa na raz...przynam, że ja też z zainteresowaniem przyglądałam się zachodzącej reakcji...nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu:((
Potem miś i żaba trochę zesztywniały...
Ciepło uwalniało się przez kilkanaście minut...Zauważyłam, że wydzielana energia działa lepiej i dłużej w kontakcie ze skórą (choć producent tego nie poleca).
Prezentacja w kieszeni:))

Z innych gadżetów grzewczych, mamy klasyki...termofory:)) 
Pamiętam z dzieciństwa czerwony, gumowy...teraz nawet ona mają sweterki:))
Obadajcie:
 To właśnie na tym zdjęciu zostałam przyłapana przez ochroniarza:)) Ałćććććć
 Te które Wam pokazuje, są dodatkowo wzbogacone aromatem lawendowym, albo waniliowo-żurawinowym.
Nie trzeba wlawać do nich gotącej wody...wystarczy kilka min w mikofali.
Podobnie jak kapcie, poduszki, zagłówki...
Idealne na prezent
 Zwierzaki...
 Gav jako model:))

Na sam koniec, kolejny klasyk...gorąca czekolada. Smakuje inaczej z mlekiem ryżowym, nie jest źle:))
Oczywiście nie mogę zapomnieć o naturlanym kaloryferze(np mąż, chłopak, czy kochanek:))

Jakie macie sposoby na chłody?

Buziaki i do usłyszenia:))
Agi
xoxo

Olejki zapachowe

Pod jednym z moich ostatnich filmów, kilka osób zapytało mnie co wisi za mną na drzwiach.
Już Wam mówię. Jest to dyfuzor zapachowy z The Body Shop. 

 Kupiłam go 3 lata temu podczas grudniowych wyprzedaży. Nie pamiętam ceny:( Były jeszcze czerowne.
Główne założenie było takie, żeby powiesić go na choinkę itp. 
Wystarczy wlać kilka kropel olejku zapachowego do środka i aromat będzie się unosił przez kilka tygodni.
U nas wisi w sypialni i pięknie pachnie. 
Próbowałam znaleźć go na stronie TBS, ale chyba nie mają już ich w swojej ofercie:((
Przy okazji pokażę Wam może moją kolekcję olejków zapachowych. Nie kupiłam nic od roku (co widać po starych jeszcze opakowaniach). 
Olejki zapachowe Z The Body Shop

Większość zdobyłam na przecenie, albo promocji. Ułożone są w kolejności od najbardziej lubianego "Very vanilla" do tego trochę mniej...
Mój kominek 
Niestety jego dużą wadą jest bardzo mały pojemnik na wodę:(( Trzeba pilnować i ją dolewać min 2 razy (okres wypalania wkładu). Od kilku miesięcy rozglądam się za czymś nowym, ale chyba źle patrzę:)
Olejki eteryczne i perfumowane z Kuckertz&Rennertz
Mam też kilka olejków z Topfereri Langewhere Kuckertz&Rennertz.Kupiłam je rok temu na zimowym festiwalu "Winter Wonderland" link 
Jakoś ostatnio zaniedbałam swoje olejki...to chyba przez ten mały zbiornik na wodę:((
Jako, że 80% mojej kolekcji pachnie "zimowo", postaram się je zużyć jak najszybciej. 
Koniecznie dajcie mi znać, czy może znacie jakieś inne olejki godne polecenia. Podrawiam i do usłyszenia
Aga


Porządki jesienne

Przyszedł dzień na pakowanie letnich rzeczy w worki próżniowe. Temperatura w UK zmienia się diametralnie i jak wczoraj było bardzo zimno, to dziś siedzę przy otwartym oknie...nigdy nie zgadniesz:)) Never mind...
Chcialam Wam nagrać film z dodatkami jesienno/zimowymi (może jutro mi się uda, bo dziś chyba nie dam rady) i musiałam je wygrzebać z zakamarków szafy.
Przynam, że rzeczy trochę się pogniotły i teraz prostują się na wieszkach. 
Film o workach próżniowych:

Kilka miesięcy temu kupiłam też saszetki zapachowe do szafy i szuflad. Ja swoje znalałam w Rossmanie i naprawdę nie pamiętam ile kosztowały...
 Sexi nazwy hahah
 Oba zapachy przypadły mi do gustu:))
Intrukcja obsługi:
Jeden wrzuciłam też do worka, niech letnie ubrania mają radochę:))
Z innych gadżetów zapachowych, mam też zaszetki do szafy:)
Przykleja się je do wewnęrzej strony drzwi:) Nie są może jakoś specjalnie intensywne i zapach nie utrzymuje się długo, ale podoba mi się cała idea:)

W jednym z worków próżniowych znalazłam też zimowe prześcieradło i pokrowce na jaśki:)) Polecam:)) Kupione rok temu w TKMaxx...
Tak, wyglądają torby już po operacji. Chyba nie muszę Wam mówić, ile miejsca zaoszczędziłiśmy...
Pojawił się jednak problem...Podobno Primark już ich nie robi, ale możecie cały czas znaleźć je w Argosie, albo online:))

Wy też już spakowałyście i pożegnałyście się z lenimi rzeczami? Dziewczyny mieszkające na południowej półkuli pewnie robią na odwrót:)

Pozdrawiam i do usłyszenia
Agi
xoxo