Rżeć ze szczęścia nie będę...

Dziś bardzo krótka notka o produtkach od konika...Po kilku tygodniach stosowania muszę, z przykrością stwierdzić, że końskie duo nie sprawdziło się:(( Włosy przetłuszczały się w zaskakująym tempie (przypuszczam, że to wina dość dużej zawratości alkoholu w składzie, który wysuszał skóre głowy w dość umiejętny sposób). Jaby tego było mało to wyskoczyły mi przy skroniach bardzo bolące wypryski. Ciekawe czy Jennifer miała takie problemy? W tym momencie jestem w trakcie akcji reanimacyjnej i cały czas szukam ideału:) Chyba powróce do szamponu z Phyto...Odżywka w Biowax mieszka w mojej łazience i jest stosowana 2 razy w tyg do glębokiego odżywiania.
Dziękuje za wszytsko i do zobaczenia, albo przeczytania:)))
xoxo